Przejdź do głównej treści
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Kim jest Czikita?

 

Wiem, że czasami życie popycha nas w nieoczekiwanych kierunkach. Mnie zepchnęło w odpowiednim momencie z kursu, który nie był dla mnie korzystny i dało mi tym znak, żeby wrócić do źródła czyli do pracy z materią i z formą i ...do siebie samej.

Po latach życia w pośpiechu i rutynie wróciłam do tworzenia i ubierania historii w kształty. Przypomniałam sobie wszystko czego uczyłam się kiedyś na Akademii malując, projektując, budując... I teraz codziennie daje mi to radość.

Kiedy pracuję z gliną opowiadam za jej pośrednictwem historie dotychczas zamknięte w mojej wyobraźni. I otwieram bramę do obecności, do rozmowy z samą sobą. Każdy dzień spędzony w pracowni uczy mnie też pokory, cierpliwości i szacunku do siebie i do materiału.

Moje życiowe ścieżki prowadziły mnie przez różne miejsca i doświadczenia. Każda dalsza i bliższa podróż zostawiała we mnie ślady – zapachy orientu, ale też lasu za moim wiejskim domem, barwy wschodów i zachodów słońca, dźwięki natury, energię miejsc pełnych ludzi i historii. Wszystko to przenika moją pracę.

Wierzę w moc rytuałów, w siłę świadomości, w znaczenie tego, jak zajmujemy się sobą i naszym otoczeniem.

Pracuję nad uświadomieniem sobie, że bycie kobietą to potęga – połączenie czułości i siły, intuicji i mądrości, kreatywności i uziemienia.

Marion Woodman pisze o tym, że kobieta musi integrować swój cień i swoje światło, aby stać się całością. To fundamentalne dla mojej pracy. Gdy tworzę, nie unikam trudnych emocji. Przelewam je na glinę. Transformuję je poprzez ruch, poprzez dotyk i poprzez świadomość.

Moja pracownia to nie tylko warsztat – to moje bezpieczne miejsce. Na ścianach tańczą promienie słońca, regały pulsują kolorami gliny w różnych odcieniach, tutaj pali się kadzidło, tutaj codziennie medytuję w ruchu. I każdego dnia ćwiczę uważność...

To przestrzeń pozbawiona pośpiechu, wolna od niepotrzebnego hałasu. To miejsce, gdzie czas płynie inaczej.

Dziękuję Wam za to, że zaprosiliście moje prace do swojego domu lub podarowaliście je swoim bliskim. Wiem, że to nie jest przypadek – to dialog między nami.

Jeśli moja ceramika towarzyszy Ci podczas leniwych poranków, gwarnych rodzinnych obiadów, podczas spokojnej praktyki jogi, medytacji lub codziennych rytuałów piękna  – jestem ogromnie wdzięczna.

To wymiana dobrej energii.

 

Przesyłam Ci ciepło i światło,

Ola